Tria Dimensia

...
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Oaza "Srebrny Wielbłąd"

Go down 
AutorWiadomość
Tamashi

avatar

Liczba postów : 85
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
170/200  (170/200)
Energia:
90/200  (90/200)

PisanieTemat: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Pią Lip 06, 2012 2:36 pm



Największa oaza na całej Assomie, jest tu największy ( i jedyny legalny ) targ wielbłądów. Zwierzęta pasą się w cieniu daktylowców a z drugiej strony jeziora jest targ. Nomadzi wychwalają swoje towary i zachęcają do kupna, można się u nich zaopatrzyć w najróżniejsze przedmioty; od amuletów chroniących przed urokami po zupę w proszku. Prawda jest taka że większość z tych przedmiotów to totalna tandeta. Największą atrakcją tak naprawdę jest plaża, któż nie lubi się wylegiwać na słońcu ?
Jest to strefa neutralna, dysonans astralny nałożony na ten obszar powoduje zakłócenia w energii co skutkuje niemożnością używania technik na niej opartej. Także wszelkie przejawy agresji są skutecznie tłumione.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tamashi

avatar

Liczba postów : 85
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
170/200  (170/200)
Energia:
90/200  (90/200)

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Pią Lip 13, 2012 7:05 pm

Tamashi czuł się niewiarygodnie słabo. Odrzucił całe Reiastsu jakie posiadał by uwolnić się z tej zabójczej mgły. Czuł że ta dziwna moc go rozrywa gdy uciekał przez portal podobny do Garganty, bedąc po drugiej stronie miał wrażenie że umiera i naradza się na nowo. Nie mógł się ruszyć, nic też nie widział a nie słyszał. Gdy chciał coś powiedzieć z jego ust nie wydobywał się żaden dźwięk. Wisząc bezwładnie w przestrzeni miał wrażenie że mijają eony... doprowadziło go to do szaleństwa. Ale nawet po tysiącu lat szaleństwo staje się nudne. Poświęcił czas na rozmyślania i naukę. To co widział, to co czuł ( czyli nic ) można było logicznie wytłumaczyć. Żelazna logika pozwoliła mu funkcjonować w tej dziwnej przestrzeni. W pewnej chwili która wydawała się sekundą i wiecznością zarazem poczuł ciepło, ciepło które przybierało na sile aż pojawiło się światło. Tamashi runął o piasek zostawiając w nim spore wgłębienie.
-Gdzie...gdzie jestem.
Powiedział wstając i wypluwając piasek z ust. Rozejrzał się wokoło, był na pustyni a z oddali słyszał podniesione głosy.
-Nie mam pojęcia co się stało, ale nie mogę wrócić do moich braci. To zbyt duże ryzyko.
Przyklęknął na kolano a i skupił swoje pozostałe Reiatsu i zmienił swój wygląd. Szata Boga Śmierci zniknęła a na jej miejscu pojawiła się luźna koszula i spodnie. Zanpakuto zmienił wygląd na sękaty kostur na którym Tamashi oparł częściowo ciężar.
Po chwili doszedł do źródła głosów. Był to targ rozłożony przy oazie, było tu kolorowo i głośno. W sam raz dla osoby chcącej się ukryć. Przysiadł nad brzegiem plaży kładąc marynarkę na kostur.
-I co ja mam ze sobą zrobić...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
NPC
NPC


Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Pią Lip 13, 2012 8:06 pm

" Było pięknie odgłosy oazy zawsze spowijały jednym pięknym tonem... Tylko jeden osobnik przysiadł z dala na brzegu plaży. Szybko zmienił swe barwy stroju lecz czy tak samo szybko przewiduje konsekwencje swych czynów... - Najlepiej powiedzieć nam kim jesteś.."

Donośny lecz młody jeszcze głos zabrzmiał gdzieś z za pleców przebranego. Było ich dwóch mniej więcej tego samego wzrostu o zdradzieckich uśmieszkach. Choć nie znaczyło to że szukali kłopotów lub sami je roznosili. Pewni siebie czekali aż delikwent się obróci i raczy się odezwać.
- No co nie słyszałeś... Kim jesteś...
Głos drugiego był już bardziej stanowczy a jego dłoń zsunęła się na rękojeść. Jeżeli nieznajomy zwiastował kłopoty marny jego los.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tamashi

avatar

Liczba postów : 85
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
170/200  (170/200)
Energia:
90/200  (90/200)

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Pią Lip 13, 2012 8:24 pm

Tamashi siedział spokojnie nad wodą pogrążony w myślach nie zwracając uwagi na otaczających go ludzi. Po chwili coś usłyszał. Pytanie. Zignorował je a po chwili zabrzmiało ponownie wraz z ledwie słyszalnym brzękiem metalu. Tamashi powoli wstał podpierając się na lasce i nie odwracając się do rozmówców odpowiedział.
-A kim mogę być ? Podróżnikiem korzystającym z tej kojącej bryzy.
Odwrócił się do osobników za plecami ale nie zauważył ich twarzy gdyż stał pod słońce w myślach usłyszał głos Pustego "Daj mi się nimi zająć...pamiętaj, jak umrzesz ty to umrę i ja. A tego być nie chciał. Beze mnie twoje życie osobiste legło by w gruzach" ostatnie słowa Pusty wypowiedział śmiejąc się mentalnie tak głośno że Tamashi też się zaśmiał.
-Hahahaa....o przepraszam.
Żachnął się Tamashi zakrywając usta. Nie chciał oddać kontroli nad ciałem Pustemu ale ten się tego domagał i to bardzo. Pozbawienie się mocy przez Daisuke osłabiło też Hollowa. Lecz niestety kilka słówek wyszło Tamashi'emu z ust bardzo głośno.
-Zobaczyłem wasze wątłe ramiona i jakoś samo mi się wymsknęło.
Gdy słowa popłynęły Tamashi zbladł a Hollow w myślach ucichł. Daisuke ścisnął w ręce kostur i spojrzał blado na młodzieńców.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim

avatar

Liczba postów : 30

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
110/110  (110/110)
Energia:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Pią Lip 13, 2012 9:06 pm

Kila uderzeń stóp o piach i dźwięk rozsypującego się piasku... Chwilę potem niebo zostało na moment przysłonięte... Między wojowników spadł dość młodo wyglądający chłopak. Chwilę utrzymywał pozycję po skoku. Nikt z nich nie mógł dokładnie przyjrzeć się twarzy, bo wpatrywał się w ziemię. Nogi miał zgięte a prawa ręka znalazła się na rękojeści jego pogromcy dusz. Młodzian powoli podniósł się i spojrzał w oczy nieznajomego. Gdy zlustrował go wzrokiem rzekł nieco władczym i zdecydowanie chłodnym tonem.
-Co tu się dzieje? Kto to do cholery jest? Jesteście tak nieudolni, że nie potraficie poradzić sobie z jednym shinigami na waszym poziomie?
Jego błękitne oczy nadal lustrowały nieznajomego a prawa ręka nadal spoczywała na rękojeści zanpakuto. Nie miał zamiaru wyciągać pierwszy broni, przynajmniej na razie... W końcu musiał poznać sytuację i zadecydować, jeśli to znowu jakaś debilna kłótnia typu "moja dywizja jest lepsza" trafiłby go szlak. Miał już dosyć tych debilnych sprzeczek między dywizjonistami. Dziecinada i debilizm... To wszystko, co myślał o tak bezsensownych sprzeczkach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tamashi

avatar

Liczba postów : 85
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
170/200  (170/200)
Energia:
90/200  (90/200)

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Pią Lip 13, 2012 9:19 pm

Czekał na agresywną reakcje ze strony wojowników ale między nich spadł starzec w skórze młodzieńca. Tamashi jako że był stary, nawet jak na Shinigami od razu rozpoznał niemal równego wiekiem sobie. Zabolała go a jedna rzecz, NA ICH POZIOMIE ?! Tamashi był wściekły, nie wiedział że to Pusty podsycał gniew w jego sercu. Tamashi bez słowa zmienił wygląd z małą falą uderzeniową odrzucająca piasek wokół niego. Spojrzał na przybysza i powiedział chłodnym tonem.
-Tamashi Daisuke, były Kapitan 4 Dywizji Zaopatrzeniowio Medycznej. Przedstaw swój stopień żołnierzu i wykaż się kulturą obowiązującą dowódcy.
Popatrzył na Shinigami za plecami przybysza. Burrakumira przejął nad Tamashi'm kontrolę na zaledwie sekundę, ale to wystarczył by oczy zalały sie czernią. Posłał im spojrzenie Pustego i powiedział poważnie.
-Wy dwaj. Chce porozmawiać z waszym dowódcą na osobności. Oddalcie się na tyle, żeby rozmowa była prywatna. Nie mam złych zamiarów.
Mówiąc to ręka spoczywała luźno na biodrze, z dala od miecza. Oczy wróciły do normy i Tamashi spojrzał ponownie na przybysza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
NPC
NPC


Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Pią Lip 13, 2012 9:33 pm

" Nieznajomy jak widać uważał się za kogoś ważnego w przeszłości, dwójka wojowników najpewniej towarzyszy Caima parsknęła..."
Obaj odziani w czerń spojrzeli na zmienionego typka a później na siebie i w tym samym momencie parsknęli.
- Heh... Słyszałeś Hasik były kapitan... Dobre sobie tego jeszcze nie było, gdyby nie Caim było by zabawnie...
- Trudno, niech będzie hej Cm... idziemy na bok, zawsze można pochlastąć tego mądralę jak coś będzie kombinował.
Chwilę potem obaj odeszli na średnią odległość lecz na tyle że interwencja była wręcz pestką. Została tylko dwójka mogli rozmawiać bezpiecznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim

avatar

Liczba postów : 30

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
110/110  (110/110)
Energia:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Pią Lip 13, 2012 9:43 pm

Caim spokojnie czekał na rozwinięcie sytuacji. Po pierwszych słowach niejakiego Tamashiego na jego ustach pojawił się niewielki uśmiech. Jednak pozwolił mu kontynuować bez przerywania. W pewnym momencie jednak zauważył coś niepokojącego... Te oczy... W jednym momencie wszystko stało się jasne i oczywiste...
-Vizard...
Gdy jego towarzysze odeszli leniwie i spokojnie powiedział.
-Kapitan mówisz? Ja zaś jestem soutaicho...
Po tym zdaniu na jego twarzy pojawił się niewielki uśmieszek, można, by uznać, iż lekceważył dziwnego osobnika jednak po tym co ujrzał chwilę temu wiedział, że to nie jest zwykły osobnik.
-Ktoś z Twoim poziomem reietsu może co najwyżej marzyć o tej posadzie...
Błękitne oczy znowu spojrzały w ślepia Tamashiego przeszywając go chłodnym i badawczym spojrzeniem.
-Chyba za dużo wypiłeś mój... Zhollowikowany przyjacielu... Ja zaś jestem Caim, oficer X oddziału. Po co chciałeś ze mną rozmawiać na osobności?
Caim ponownie przerwał swój monolog, by po chwili pauzy dokończyć.
-Jako były kapitan powinieneś wiedzieć, że mamy pewne instrukcję dotyczące zarażonych tymi małymi wrednymi pasożytami...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tamashi

avatar

Liczba postów : 85
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
170/200  (170/200)
Energia:
90/200  (90/200)

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Pią Lip 13, 2012 9:56 pm

Tamashi słuchał wywodu mężczyzny zwanego Caim'em. Chłopak ewidentnie z niego drwił. Zastanawiał się co zrobić. Jest ich trzech, tamta dwójka to żadne wyzwanie ale porucznik to co innego. Tamashi podsycony głosem Burrakumiry postawił wszystko na jedną kartę i poważnie powiedział.
-Jeśli procedury nie zmieniły się przez mój pobyt w Gnieździe Larw to wiem jakie są. Zlikwidować bez żadnej litości. Chciałem rozmawiać osobno ponieważ uważałem że trafię na kogoś kto mnie będzie pamiętać ale myliłem się.
Popatrzył na Caima chłodnym a jednocześnie przyjacielskim spojrzeniem. I dodał odchodząc lekko tanecznym krokiem.
-Tamashi Daisuke, skazaniec i zdrajca który wymordował całe Gniazdo Larw i rozpętał w zarazę w Soul Society podczas wojny z Arrancarami. Zabierz mnie do Generała on bedzie mnie pamiętać, i nie masz się co bać o zamach czy podstęp. Sam zresztą powiedziałeś ze moje Reiatsu jest za słabe.
Przez ten cały czas Pusty niezauważalnie przejął kontrolę nad ciałem a Tamashi mu na to pozwolił. Widział potencjał w tym wojowniku i miał pewien plan. Na koniec Tamashi odzyskując ciało dodał.
-Zielone Fatum...Siewca Plagi...spytaj dowódców, lub mnie do nich zabierz. Czekał na reakcję porucznika a Pusty szalał z radości w myślach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim

avatar

Liczba postów : 30

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
110/110  (110/110)
Energia:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Pią Lip 13, 2012 10:12 pm

Caim spokojnie stał. Gdy tamten przestał mówić odrzekł.
-Siewca plagi powiadasz? Słyszałem coś o tym, jednakże akademię skończyłem nie dawno, przez co nie miałem okazji być świadkiem Twoich, hmmm wyczynów?
Jego ręka spokojnie powędrowała w kierunku niebieskiej rękojeści, jednakże broń nie została wyciągnięta.
-Skoro tak stawiasz sytuację... Będziesz szedł grzecznie czy mamy, inaczej porozmawiać? Nasz Taicho zadecyduje co z Tobą zrobić kolego.
Wolną lewą ręką gwizdnął dając znak swoim kompanom.
-Chłopaki! Nasz kolega bardzo chcę zobaczyć się z naszym Taicho, więc tam go zaprowadzimy... Jeśli będzie na tyle miły to pójdziemy tam spokojnie, jeśli nie użyjemy innej metody.
Przez cały ten czas wyraz jego twarzy niewiele się zmienił, uśmiech z twarzy zniknął. Jedynie obserwował go leniwie spokojnie czekając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
NPC
NPC


Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Pią Lip 13, 2012 10:25 pm

" Młody shinigami podjął decyzję o sprowadzeniu przybysza do samego dowódcy... Jego dwóch kompanów od razu ruszyło do akcji... Nie zostawiając cienia wątpliwości że pochodzą z dywizji X..."

Byli w gotowości na znak ruszyli do dzieła i z perfidnymi uśmieszkami Hasik i Arlen pojawili się przy Daisuke. Szybcy i zabójczy ta dwójka idealnie się zgrywała a gdy był miedzy nimi jeszcze Caim nabierało to powagi.
- No i jesteśmy!!... Mówisz że zapoznamy go... Niema sprawy...
Wypowiedział Hasik dużo bardziej doświadczony niż jego młodszy kolega. Jeden ujawnił się przed siewcą drugi za. Byli dość szybcy choć ich umiejętności jeszcze pozostawiały sporo do życzenia to na tle pozostałości po dawnej potędze ich wyniki były całkiem niezłe. Arlen chwycił ręką za szatę byłego kapitana na znak że ruszają.
- No to na spotkanie... Ruszaj się i nie kombinuj... bo zginiesz szybciej niż myślisz.

Zt> Głowna wieża + kwatera kapitana X dywizji.
- pierwszy piszę Npc Później Caim I Tam
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alestria

avatar

Liczba postów : 51
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
105/150  (105/150)
Energia:
180/200  (180/200)

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Sro Lip 18, 2012 3:16 pm

_____Blondwłosa Shinigami usiadła na kamieniu w cieniu daktylowca i spojrzała na poruszającą się lekko wodę. Czuła się tutaj przewspaniale, bo nie męczył ją głos tego głupiego upierdliwego hollowa w jej głowie. Miała jakąś chwilę dla siebie by zająć się sobą. Nie przejmowała się w tym miejscu magią, bo używanie jej nie było możliwe. W dodatku była daleko od tych wszystkich wrednych handlarzy, którzy nie odpuszczają, aż do momentu, w którym się nie kupi tego co im wciskają.
Wzięła głęboki wdech i wstała. Podeszła do wody po drodze ściągając sandały i skarpetki. Zamoczyła kostki i rozglądnęła się patrząc czy przypadkiem nie ma nikogo nie ma w okolicy, aż w końcu ściągnęła czarne kimono, a potem jego białą część wraz z dodatkami. Zanpaktou wcisnęła w ziemię (i tak nikt nie zawinie, bo cudzego zanpaktou się nie da) i będąc w czymś białym co robiło za bieliznę (a wyglądało jak jednoczęściowy kostium kąpielowy) weszła głębiej do wody. Będąc już po pas wzięła głęboki wdech i zanurkowała. Po minucie wynurzyła się i tak robiła kilka razy odświeżając się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
NPC
NPC


Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Sro Lip 18, 2012 3:32 pm

Cóż cudzego Zanpakuto owszem się nie da ale kimono dziewczyny to była zupełnie inna sprawa. Jeden z handlarzy widząc na piasku "porzucone" rzeczy podszedł i zaczął w nich przebierać. Podniósł jeden sandał i nie mogąc znaleźć drugiego zaczał nim machać i krzyczeć.
-SANDAŁ ! Sandał na sprzedaż !
Nie zwrócił nawet uwagi na pół nagą dziewczyne do której owy but należał.
Mężczyzna wesoło machał butem i zachęcał do kupna.

Cała sytuacja była mocno komiczna i wiała...to znaczy czuć ją było sandałem.
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alestria

avatar

Liczba postów : 51
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
105/150  (105/150)
Energia:
180/200  (180/200)

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Sro Lip 18, 2012 4:09 pm

____ Słysząc te okrzyki wynurzyła się za którymś razem i zaczęła szukać właściciela. Dostrzegła jednego z handlarzy, który nagle się tutaj pojawił znikąd. Zmrużyła oczy i warknęła pod nosem klnąc w myślach na te hieny. Jeszcze tego brakowało by przywłaszczył sobie jej własność, jakim jest sandał!
Wyszła z wody już nieco wkurzona i chwytając po drodze swojego zanpaktou podeszłą do handlarza. Na początku postanowiła być miła i pukając go klingą ostrza w ramię powiedziała:
___ - Oyy... oddawaj mi ten sandał. Jest mój. - No może nie wyszło tak miło jak sobie to zaplanowała w główce, ale w tej sytuacji nie mogła inaczej zareagować. Wiele już ją spotkało dzisiaj, a kolejne kłopoty nie są zbyt mile widziane w tym dniu. Chociaż koniec chciałaby mieć milutki. Na początku ten mały brzydal, który chciał zeżreć jej miecz, potem spotkanie i krótka walka z mieśniakiem zwącym się saiyanem, odnalezienie w końcu Tamashiego-samy, z którym prawie nie wymieniła zdania przez tego głupiego hollowa, potem prawie ją nakryli... ciężki dzień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
NPC
NPC


Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Sro Lip 18, 2012 4:14 pm

Handlarz poczuł pukanie w ramię i odwrócił się. Obejrzał mokrą blondynkę w bieliznie i wysłuchał co ma do powiedzenia. Usmiechnął się i powiedział.
-30 Yenów.
Wyszczerzył w uśmiechu szczerbate zęby i wystawił przed siebie dłoń czekając na zapłate za sandał. kilku kupców przyglądało im sie radosnie i wskazywali na handlarza palcami pukając sie w głowe dając do zrozumienia dziewczynie że z mężczyzną jest coś nie tak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alestria

avatar

Liczba postów : 51
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
105/150  (105/150)
Energia:
180/200  (180/200)

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Sro Lip 18, 2012 7:23 pm

_____Słysząc słowa zmarszczyła czoło i ostatkami sił starała się nie wpaść w złość. Jeszcze ten szczerbaty, ohydny koleś chciał od niej pieniądze. Spojrzała na handlarzy w koło, którzy wskazywali na kolesia i pukali się w czoło jakby chcąc dać coś do zrozumienia Alestrii. Spojrzała na szczerbatego typa i uniosła katanę przykładając mu ją do szyi.
___ - Czy wyglądam Ci na kogoś kto ma przy sobie pieniądze? Chyba, że wolisz bym zapłaciła Ci glonami z tej wody... - Odrzuciła kilka mokrych włosków, które zasłaniały jej widok i dodała - Z resztą nie będę Ci płaciła za swoją rzecz, oddawaj, albo odetnę Ci rękę jak to się kiedyś robiło za kradzież panie brzydki.
Mówiła jak najbardziej serio. Nie zawaha się odciąć mu ręki, w końcu ma do tego prawo, gdyż doszło do niemiłej kradzieży.
Zabłysło światło prosto w oczy Alestrii odbijające się od jej błyskotki na ręce, prezencie od Kapitana 4 dywizjii Haku. Nagle wpadła na genialny jej zdaniem pomysł
___ - Mogę Ci zapłacić bransoletką, którą mam na nadgarstku, co ty na to? - Uśmiechnęła się ciesząc z faktu, że ma okazję pozbyć się upierdliwej błyskotki, która ją kontroluje. Kapitanowi może powiedzieć, że jej ukradli i tyle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
NPC
NPC


Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Sro Lip 18, 2012 7:59 pm

Mężczyzna patrzył to na sandał to na bransoletke a w jego małym i szczerbatym mózgu trybiki poruszały sie i kalkulowały zysk. Rzucił w blondynkę sandałem i zerwał błyskotke z ręki. Uciekał sie i szczerzył z radości. Dziewczyna odzyskała swój sandał i pozbyła bransoletki dzieki której prawdopodobnie mieli ją na oku. Po chwili dało sie słyszec krzyki.
-Bransoletka ! Nowa ! Taaanio !
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alestria

avatar

Liczba postów : 51
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
105/150  (105/150)
Energia:
180/200  (180/200)

PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   Sro Lip 18, 2012 8:44 pm

_____Przez dłuższy czas nie była w stanie wydusić z siebie słowa. Wpatrywała się z zażenowaniem w handlarza, który rzucił jej w twarz sandałem, a potem zerwał dość boleśnie bransoletkę z ręki i zaczął nią wymachiwać krzycząc, że chce ją sprzedać. Spojrzała na sandała i skierowała się w stronę swoich ubrań. Wzięła je i ubrała się wzdychając ze zmęczenia. Ciekawe czy ją Kapitan dorwie za "zgubienie" bransoletki. Cóż. Wypadałoby już ruszyć do domu i położyć się do wygodnego łóżeczka.
Dziewczyna zaczęła powoli iść do celu szurając mieczem po ziemi. Z każdym kolejnym krokiem głos Hollowa się nasilał. To był jeden z powodów, dla którego żałowała odejścia z Oazy.
___- "BAKA YAROOO!" - Usłyszała wyjątkowo wredny głos i od razu wróciły jej nerwy - "Co zrobisz jak cię dorwie ten kapitan? Co powiesz blondynko!? Twój kolor włosów odpowiada twojej głupocie pustaku!"
___- Zamknij ryj! - Krzyknęła nagle przerywając Pustemu. - Mam dosyć twojej gadaniny o moich włosach, mojej głupocie, twoich komentarzy na temat wszystkiego co robię, a szczególnie mam dosyć CIEBIE GŁUPI HOLLOWIE! - Powiedziała jednym wdechem i zaczęła ciężko oddychać próbując zaczerpnąć powietrza. Pusty jakby zamilkł. Ciekawe czy się jej wystraszył, czy tylko sobie darował na jakiś czas tą paplanine. Nie mogąc dalej iść z czystych nerwów przysiadła na piasku już będąc dość daleko od Oazy. Założyła ręce za głowę i zastanawiała się jak daleko zajdzie ciągle kłamiąc.
Nie mogła długo tak siedzieć. W końcu wstała i poszła w nieznane.

Z tematu >> Ogromny Wodospad
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Oaza "Srebrny Wielbłąd"   

Powrót do góry Go down
 
Oaza "Srebrny Wielbłąd"
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Tria Dimensia :: Assoma :: Obszerne piaski Assomy-
Skocz do: