Tria Dimensia

...
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Rozpadlina

Go down 
AutorWiadomość
Tamashi

avatar

Liczba postów : 85
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
170/200  (170/200)
Energia:
90/200  (90/200)

PisanieTemat: Rozpadlina   Nie Lip 08, 2012 9:17 pm



Zniszczona kamienna rozpadlina. Wygląda jakby została stworzona do wielkich pojedynków i epickich bitew. Ostre kamienne szczyty rysują niebo a w niektórych miejscach nie widać dna wąwozów. Jest to wejście do jaskiń pod powierzchnią pustyni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim

avatar

Liczba postów : 30

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
110/110  (110/110)
Energia:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Rozpadlina   Pon Lip 16, 2012 12:52 pm

Po pewnym czasie dotarli do rozpadliny i tu postanowili rozpocząć poszukiwania. Bez słowa przeglądali szczeliny, zaglądali do jaskiń. Doskonale wiedzieli, że nie znajdą tu czego szukają, ale była to szopka, w razie gdyby byli obserwowani... Po dłuższej chwili szukania postanowili się zatrzymać. Wygodnie rozsiedli się przy jednej ze ścian.
-Ciekawe, gdzie ten gówniarz uciekł.
-Hasik, zakładam, że nie tutaj. Chociaż w sumie wyglądał na takiego idiotę, który byłby zdolny do czegoś takiego.
Cała trójka wybuchła śmiechem.
-Ciekawi mnie tylko co zrobią z tym kapitanowie. W końcu to niezła porażka pozwolić uciec "byłemu" kapitanowi.
-Też tak sądzę Caim jednak zakładam, że nic z tym nie zrobią, bo uznają, że to nie ich wina. Ewentualnie Ci od sekcji więziennej dostaną niezły wpierdol.
-Haha, chciałbym zobaczyć ich parszywe miny.

OCC:
Siedzimy i rozmawiamy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
NPC
NPC


Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Rozpadlina   Pon Lip 16, 2012 2:13 pm

" Rozpadliny nie były puste gdyż to tutaj jak cień zjawiał się pewny tajemniczy osobnik... Ukrywał twarz pod kapturem a jego ciało było naznaczone wzorami... Zakazanymi wzorami..."
Cała trójka siedziała i naśmiewała się z losów Daisuke którego tak ostro potraktowali na pustyni. Nie spostrzegli że tajemniczy jegomość siedzi na skale przed nimi. Miał nogę założoną na drugą a ręce skryte w rękawie. Wpatrywał się bez słów jakby był tutaj już sporo czasu a żaden z wojowników go nie wyczuł.
-...
Zaczynało robić się jak to określić po prostu dziwnie i nieswojo. Kto mógł być tak pewny siebie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim

avatar

Liczba postów : 30

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
110/110  (110/110)
Energia:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Rozpadlina   Pon Lip 16, 2012 2:45 pm

Shinigami gadali cały czas aż w pewnym momencie powiał zimny wiatr, który wywołał u nich gęsią skórkę. Dosłownie sekundę potem Caim usłyszał w swojej głowie... Ten głos.
-Caim dupku, spójrz przed siebie.
Oficer zrobił to, co kazał mu jego zanpakuto. Podniósł wzrok i ujrzał jego... Tajemniczą postać szczelnie odzianą i okrytą dziwnymi runami. Błękitnooki szybko wskazał ręką dziwnego osobnika tak, by i jego towarzysze go dostrzegli.
-Bądź ostrożny chłopcze. Nawet ja nie jestem w stanie wyczuć jego mocy. Nie rób nic głupiego. Nie mam zamiaru umrzeć.
Caim skinął głową, powoli podniósł się i rzekł w kierunku nieznajomego.
-Kim jesteś i czego od nas chcesz nieznajomy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
NPC
NPC


Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Rozpadlina   Pon Lip 16, 2012 3:40 pm

" Szanowny jegomość siedział sobie niewzruszony... i nadal wpatrywał w całą trójkę..."
Obydwaj towarzysze Caim'a uskoczyli na równe nogi wyciągając swe miecze. Byli narwani ale jeszcze żaden z nich nie ruszył do ataku.
- Ghh... Kto to jest żaden z nas go nie wyczuł. Nie wygląda na słabego i jest tak spokojny. Caim jakieś pomysły.
- Arlen!!! Tchórzu nie poznaje Cię, pokażmy mu że nie damy się tak podejść.
Hasik był dużo większy i bardziej zaprawiony w boju niż Arlen, wyskoczył na wroga wykonując cięcie lecz ku jego zdziwieniu rozcięta cześć ciała zaraz się wtopiła. Krew nawet nie trysła jakby wcale jej nie miał. Przerażony tym wszystkim wylądował za nieznajomym i szybko odskoczył. Następny był Arlen ze sztuczką dystansową, odpalając czerwony pocisk zamierzał dopaść przeciwnika. Kula rozerwała tułów naznaczonego lecz wszystkie czarne strzępy szaty wróciły łącząc się spiranie w jedną całość.
- Jak to możliwe!!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Caim

avatar

Liczba postów : 30

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
110/110  (110/110)
Energia:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Rozpadlina   Pon Lip 16, 2012 6:13 pm

Hasik i Arlen ruszyli do ataku. Gdy tylko pierwsze ciosy padły Caim poczuł ogromny napór energii i głos tak silny i mocny, że mógłby rozsadzić mu czaszkę.
-Powstrzymaj ich! Ci idioci mogą ściągnąć na siebie i na nas zgubę! Zatrzymaj ich!
Czuł gniew swego pogromcy dusz. Czuł jak jego siła i gniew wypełniają żyły, czuł jak wściekłość udziela się również jemu...
Napór rei stawał się coraz mocniejszy. Niebo nad nimi zaczęły spowijać powoli czarne chmury.
-Stop idioci! Przestańcie!
Oficer odbił się od ziemi. Najpierw złapał Hasika za szyję i cisnął, nim o ziemię tak, że ten wylądował na plecach zszokowany. Następnie podleciał do Alrena i kopniakiem posłał go na pobliską kamienną ścianę, gdzie z lekkim hukiem rozbił się.
Spojrzał na nich gniewnie a jego oczy płonęły... Płonęły błękitnym ogniem.
-Kretyni! Nie znacie jego siły a atakujecie!? Może jest na tyle potężny, by rozszarpać was jednym palcem! Nie pomyśleliście o tym!?
Gdy wydarł się na tamtą dwójkę powoli odwrócił się i ponownie spojrzał na tajemniczego jegomościa.
-Przepraszam za towarzyszy. A teraz z łaski swojej odpowiedz kim Ty do cholery jesteś i jak Cię zwą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
NPC
NPC


Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Rozpadlina   Wto Lip 17, 2012 3:22 pm

Tajemniczy osobnik w kapturze czuł się i wyglądał na swobodnego jakby w pełni kontrolował przebieg akcji. Zaczął podśmiewać się z całej trójki shinigami.
- Bardzo zabawne, jeden panuje nad dwójką...Dobrze się sprawujesz oficerze X dywizji. Jestem tylko ciekaw czy rośniesz w siłę tak jak byś chciał naprawdę...
Naznaczony odsłonił swoje oblicze w blasku słońca tak aby żaden z bogów śmierci nic nie ujrzał. Głowa Caim'a zapłonęła żywym ogniem a zaraz całe jego ciało płonęło. Najwyraźniej pierwszy raz spojrzał w oczy nieznajomego.
- I to by było na tyle...
Oto efekt mocy naznaczonego pierwszy przekonał się o tym oficer X dywizji. Zakapturzony ukazał mu tylko granice miedzy nimi.

Occ: Caim witaj w świecie bólu... Opis twoich tortur wszystko trwało 24 h w fabule 1 s.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rozpadlina   

Powrót do góry Go down
 
Rozpadlina
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Tria Dimensia :: Assoma :: Opuszczone piaski-
Skocz do: