Tria Dimensia

...
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Rynek w środku miasta

Go down 
AutorWiadomość
NPC
NPC
NPC


Liczba postów : 97

PisanieTemat: Rynek w środku miasta   Pon Lip 09, 2012 9:54 am



W tym miejscu spotyka się większość ludzi by podyskutować lub kupić/sprzedać/wymienić różne ciekawe i mniej ciekawe przedmioty. Porządku pilnują strażnicy którzy bez chwili wahania rozprawią się z tymi którzy zakłócają miejski porządek.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tamashi

avatar

Liczba postów : 85
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
170/200  (170/200)
Energia:
90/200  (90/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Nie Lip 15, 2012 7:14 pm

Tamashi idąc wąwozem i mijając las trafił do głośnego miasta. Wiedząc jak ostatnio skończyła się zmiana wyglądu darował to sobie i wszedł raźnym krokiem w swoim Boskim stroju. Rozejrzał się wokoło, był zakrwawiony a jego ubranie częściowo zniszczone "To tylko kwestia czasu jak ktoś mnie zaczepi" zobaczył strażnika i zręcznie zniknął z pola jego widzenia ukrywając się przy jednym ze stoisk. Cały czas bacznie obserwował otoczenia żeby nie dać się zaskoczyć jak poprzednio, widział różnych ludzi. Starych, młodych kilku nawet z ogonami ale uznał to za przywidzenia. Gdy w jego polu widzenia znalazła się dosyć skąpo ubrana kobieta Pusty dał o sobie znać silniej niż dotychczas "Widziałeś tą dupę ?! WIDZIAŁEŚ ?!" Tamashi mimo wolinie spojrzał na kobietę i poczuł że nie może się ruszyć "Nie tak szybko, teraz ja się pobawie" pomyślał Hollow i przejął ciało Daisuke.
-Nareście !
Odwrócił się szybko do handlarza i zapytał.
-Gdzie tu można się czegoś napić ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alestria

avatar

Liczba postów : 51
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
105/150  (105/150)
Energia:
180/200  (180/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Nie Lip 15, 2012 7:48 pm

___Dziewczyna skakała z budynku na budynek zupełnie nie przejmując się wzrokiem ludzi na dole, którzy z deczka nie mogli uwierzyć w to co widzą. Błękitne oczy świdrowały wszystko co działo się na dole, szukała jednej osoby, zielonowłosego mężczyznę w czarnym kimonie. Nawet nie sądziła, że znalezienie Tamashiego-samy będzie takie łatwe, bo czupryną wyróżniał się z tłumu. Przystanęła za posągiem na jednym z budynków i przyjrzała facetowi. Od razu dostrzegła, że zachowuje się zupełnie inaczej. Dobrze myślała sądząc, że przejął nad Nim kontrolę Pusty. W dodatku usłyszała ostatnie słowa...
___ - Napić, co? Ja Ci dam napić... - Mruknęła pod nosem maszcząc nosek i wysunęła się zza posągu. Za mężczyzną znajdowało się koryto pełne wody, więc w związku z tym wpadła na cwaniacki plan. Wystawiła dłoń przed siebie, a drugą chwyciła za nadgarstek i zaczęła cicho mówić - Kunrinsha yo! Chiniku no kamen! Banshou! Habataki! Hito no na wo kansumono yo! Shounetsu to souran! Umihedate sakamaki minami e to ho wosusume yo! Hadou no sanjuuichi: Shakkahou!- W jej dłonie pojawiła się czerwona kula wielkości piłki tenisowej, która wystrzeliła prosto na Tamashiego. Jeżeli wszystko pójdzie po jej myśli, mężczyzna obrywając kulą wywróci się do tyłu i wpadnie do koryta z wodą. Chciał pić...

OOC
Kula Czerwonego ognia - 5 dmg, -5 Energii.


Ostatnio zmieniony przez Alestria dnia Nie Lip 15, 2012 8:14 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tamashi

avatar

Liczba postów : 85
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
170/200  (170/200)
Energia:
90/200  (90/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Nie Lip 15, 2012 8:11 pm

H-Daisuke bez problemu wyczuł energie shinigami prędko przemieszczającą się za jego plecami. Nie zważając na oburzenie handlarza złapał worek z mąką i rzucił go za plecy. Eksplodował w zderzeniu z kulą mocy która przebiła się i uderzyła w wyciągnięte dłonie Burrakumiry. Łapiąc pocisk przyjął na siebie obrażenia ale posłał impet uderzenia za siebie, spowodowało to że stojący za nim stragan rozleciał sie z hukiem. Na chwilę wszystko ucichło i było słychać tylko przestraszone krzyki ludzi. Nagle z mącznego pyłu wyskoczył H-Daisuke z wyciągniętym mieczem i uderzył w posąg. Zaledwie centymetry od twarzy Alestrii, zaklął w myślach że nie trafił i spojrzał na dziewczynę "ALESTRIA !" wykrzyknął mentalnie uwięziony Tamashi. Hollow uśmiechnął się złowieszczo
Spoiler:
 
nachylił się do ucha dziewczyny i powiedział.
-Ładna jesteś...zgwałcę cię i zabiję...a potem znowu zgwałcę.
Z diabolicznym uśmiechem na twarzy odskoczył na bezpieczną odległość i przygotował się do walki.

OCC:
-5 hp czyli mam 46 hp
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alestria

avatar

Liczba postów : 51
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
105/150  (105/150)
Energia:
180/200  (180/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Nie Lip 15, 2012 8:26 pm

____Przez białawy dym uniesiony w powietrze nie była w stanie stwierdzić czy atak poskutkował czy też nie. W kilka sekund stragan był pusty i na polu walki została tylko Alestria wraz z Tamashim, którego ciało zajął Pusty. Gdy nie trafił zszokowana wpatrywała się w Jego straszny wyraz twarzy. Przełknęła ślinę gdy powiedział jej do ucha, że ją zgwałci, zabije, a potem znowu wykorzysta. Zacisnęła wtedy zęby i wzięła zamach mieczem, ale ten odskoczył do tyłu. Zaklnęła pod nosem i krzyknęła zezłoszczona:
___ - Łapy z dala zboczony potworze! - Prychnęła po czym zeskoczyła na sam dół stając naprzeciw Pustemu. - Oddaj Tamashiego! - Nakazała zaciskając dłoń na klindze katany. Przesunęła jedną nogę do przodu, a drugą do tyłu gotowa przyjąć atak na siebie. O ile dobrze pamięta, Daisuke nigdy sobie by nie pozwolił na uderzenie kobiety. Uważał, że taki mężczyzna jest śmieciem oraz, że coś takiego jest gorsze od śmierci. Więc może gdy Pusty ją zdzieli porządnie wrócą Mu myśli normalnego Shinigamiego? Zobaczymy więc czy to się sprawdzi.
___ - Atakuj, psie. - Zawołała irytująco licząc, że to nieco wkurzy faceta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tamashi

avatar

Liczba postów : 85
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
170/200  (170/200)
Energia:
90/200  (90/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Nie Lip 15, 2012 8:39 pm

H-Daisuke popatrzył rozbawiony na dziewczynę i powiedział.
-Tą pokrake ?
Zaczął się przechadzać po placu wciąż czujny i gotowy na atak.
-Tego słabeusza którego ciało nie było nawet na tyle silne żeby mi się oprzeć ?
Popatrzył radośnie na dziewczynę i powiedział.
-Nie zdenerwujesz mnie takimi słowami. Jestem oazą spokoju...na swój poryty sposób. Ale skoro tak bardzo chcesz rozrywki słownej to masz.
Uśmiechnął się niewinne prezentują jeden z wielu uśmiechów tak odmiennych od ponurego wyrazu twarzy Tamashi'ego.
Spoiler:
 
-Co tam u rodziców ? A nie...wybacz. Zabiła ich moja zaraza. Hihih...hihih.
Zaśmiał się piskliwym głosem nie należącym do Tamashiego. Piskliwy głos Hollowa od którego boały uszy i pękało szkło.
-Chciałem jeszcze zrobić ramen z ich ciał i podać jakimś śrotom do jedzenia ale nie zdążyłem.
Powiedział i zniknął z pola widzenia, pojawił się szybko za dziewczyną i obracając się w powietrzu kopnął ją w głowę posyłając na stragan obok.

OCC:
Używam Shunpo
Dmg dla Alestrii 7dmg ( atak szybki )
Koszt 32 mp, zostało mi 28mp
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alestria

avatar

Liczba postów : 51
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
105/150  (105/150)
Energia:
180/200  (180/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 9:48 am

_____Wleciała z wielkim hukiem w stragan obok niej zamieniając go w kupkę złomu. Leżała jakiś czas nieruchomo trzymając się jedną ręką za głowę, z której sączyła się czerwona posoka krwi. Zacisnęła mocno zęby ze złości i podniosła się używając miecza jako podpory. Dawno tak nie oberwała, ostatnim razem gdy walczyła w Lesie z tą gromadą Pustych, które wyłaziły z garganty. Nieźle wtedy im dokopali, mimo, że to byli tylko Puści...
___ - "Daj mi walczyć pokrako." - Odezwał się Mekura śmiejąc się pod nosem.
___ - Ni...e... mają mnie na oku, jak zobaczą hollowa we mnie, zabiją. - Odpowiedziała cichutko starając się by przeciwnik tego nie usłyszał. Ustawiła się prosto trzymając miecz w prawej ręce. Udało się Mu wyprowadzić Alestrię z równowagi wspominając o jej rodzicach, z których podobno miał zrobić ramen. Doigrał się...
Zerwała się z miejsca biegnąc w stronę przeciwnika. Będąc tuż przy nim nagle ukucnęła, przewróciła miecz i uderzyła w Niego klingą miecza po czym wyprostowała się uderzając z główki w podbródek mężczyznę. Po wykonanym ataku wygięła się do tyłu i robiąc kilka salt stała już w bezpiecznej odległości.

Atak Silny - 25 dmg
Statystyki obok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tamashi

avatar

Liczba postów : 85
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
170/200  (170/200)
Energia:
90/200  (90/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 11:33 am

Dziewucha uderzyła H-Daisuke tak mocno że przygryzł sobie język. Zatoczył się do tyłu nawet nie próbując jej łapać, zaśmiał się głośno w stronę dziewczyny.
-Mógłbym cię teraz zabić albo kazać ci patrzeć jak podrzynam twojemu kochanemu Tamashi'emu gardło.
Złapał się za szatę na piersi i rozdarł ją obnażając tors a na nim dwie długie rany ciągnące się od ud do ramion układające się w "X"
-Patrz co mu zrobili Shinigami ! I to nie z mojej winy...zapamiętaj te słowa.
Po tym upadł na kolana i cała jego agresywna postawa zniknęła w mgnieniu oka. Wrócił dawny nieufny, przygnębiony wyraz twarzy. Pusty oddał ciało właścicielowi.
-Alestrio...skrzywdziłem cię, zabij mnie. Nie zasługuje b żyć.
Tamashi pochylił głowę odsłaniając kark i czekając na cios od blondynki. Zrobił to czego się obawiał, uderzył kobiete - stał się niegodny życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alestria

avatar

Liczba postów : 51
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
105/150  (105/150)
Energia:
180/200  (180/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 1:12 pm

_____Nie mogła uwierzyć w to co widzi. Nawet odwróciła wzrok by nie patrzeć na ranę w kształcie litery "X". Na pewno zapamięta słowa Pustego o tym, co Mu zrobili Shinigami. Parsknęła na słowa przeciwnika jednak nie była na nie obojętna.
Spojrzała na Tamashiego, już Tamashiego słysząc jak upada na kolana. Od razu rozpoznała ten wzrok i to, że wróciło Mu normalne myślenie. Podeszła wolno do byłego Kapitana i rozchyliła powieki słysząc słowa, by go zabiła. Zawrzała w niej krew, wkurzyła się na Niego za to polecenie. Nie jest już jej Kapitanem, więc nie musi tego wykonywać, a nawet gdyby był i tak by tego nie zrobiła. Przyjaciół się nie zabija i tyle.
___ - Baka. - Mruknęła i uniosła lewą dłoń po czym uderzyła nią w lewy policzek Tamashiego-Samy - Nie Ty, ale ten hollow. Kapujesz? - Nagle odwróciła głowę i spojrzała w górę. Czuła znajome, dziwne reiatsu należące do tego Saiyana z ciemnych uliczek. Ten dziwny typ najwyraźniej szukał jakiejś potyczki, bo za nią lazł, aż tutaj. Trzeba uważać na Niego. Nie wiadomo czego chce.
___ - Tamashi-Sama... - Spojrzała na Shinigamiego łagodnie. - Cieszę się, że Cię widzę... Kupa czasu minęła... ile.. 100 lat?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Van
Admin
avatar

Liczba postów : 56

STATYSTYKI
Rasa: Half/Saiyanin
Życie:
300/300  (300/300)
Energia:
50/50  (50/50)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 1:31 pm

" Hoho... Cóż za pełne emocji starcie nie do wiatry... Jeszcze tylko ckliwe te ckliwe teksty, hehe czyżby shinigami byli aż tak słabi..."
Stał w powietrzu powoli opadając na jeden z większych budynków uśmiechał się szyderczo jak łowca który znalazł dwie marne ofiary. Biedni walczyli między sobą a teraz przyjdzie im zmierzyć się z prawdziwym przeciwnikiem. Widział to ckliwe zajście aż łezka się kręci tylko nie jemu. Dobra koniec zabawy postawił obie nogi na budowli spojrzał w dół i powiedział.
- Proszę, proszę... To tak walczą shnigami jednym słowem nic specjalnego Alestrio. Przykro mi ale tutaj kończy się wasza wędrówka...
Znów otoczyła go ogromna aura błękitnej barwy. Ruszył na mężczyznę impet loty z wysokości nadał tylko sile ciosu dodatkowej mocy. Wzniecił kurz i drobiny skalne gdy twardo uderzył w ziemię. Cios jaki zadał był potworny, klęczący miał w ogóle pojecie co teraz z nim będzie...
Kopnięcie wojownika przecięło kłęby dymu i wysłało biedaka w zabudowane miejsce rynku.
- Ts... Nie angażuj się Bogini śmierci do tego...

Occ: Potężny Atak na Tamashiego= 20 Dmg
Witam państwa ; )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://triadimensia.forumpolish.com
Tamashi

avatar

Liczba postów : 85
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
170/200  (170/200)
Energia:
90/200  (90/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 1:54 pm

Alestria uderzyła Tamashiego w twarz i nazwała głupkiem "Rzeczywiście długo jej nie widziałem...za długo" chciał coś powiedzieć ale nagle został uderzony. Miał wrażenie że uderzył go taran, ale nie cieleśnie. Tamsahi w ostatniej chwili wyczuł atak i uderzony sam odskoczył. Dla postronnego obserwatora i atakującego wyglądało to jakby Tamashi otrzymał poteżny cios i poleciał na stragany. Tak naprawdę sam się odbił i nadał swojemu ciału taki tor lotu.
Gładko wylądował z ruinach straganu i spojrzał na niebiesko-włosego wojownika.
-Wyglądasz na silnego, ale honoru nie masz za grosz, śmieciu.
Wyciągnął miecz i spokojnie zaczął iść w stronę wojownika.
-Nie wiem czym jesteś. Ale twoja rasa najwyraźniej boi się frontalnej walki z przeciwnikiem pełnym sił. Atakowanie słabszych i rannych...
Zaczął klaskać w dłonie patrząc ponuro na Saiyanina.
-...godne podziwu, zaprawdę wspaniały z ciebie wojownik.
Spokojny chód Daisuke był tylko przykrywką, naglę jego powieki rozszerzyły się i zobaczył jak Alestria oraz wojownik poruszają się jakby w zwolnionym tempie. Tamashi wiedział co się stało, jego moc wraca, musi ją tylko ukierunkować. Atutem niebiesko-włosego była siła, ale za to shinigami był dużo szybszy. Błyskawicznie podbiegł do wojownika i zadał pierwszy cios. W wspomnieniach miał wizję siebie samego Kapitan który zabrał go z ulicy trenował go w akademii. Wtedy miał się bronić przed ciosami kapitana, ale teraz to on atakował, i to ze swoją dawną siłą.
Pierwsze uderzenie...
-Mostek...zablokowanie dopływu tlenu...
Drugie uderzenie tym razem bardziej precyzyjne w krtań...
-Krtań...blokada dopływu krwi do mózgu...
Przed oczami miał wizje Kapitana który zadawał mu te same ciosy które on zadaje wojownikowi, z każdym ciosem, z każdą wizją jego siła rosła a ciosy były lepiej wymierzone.
Trzecie uderzenie...
-Tętnice pod obojczykowe...blokada ruchu ramionami...
Odrzucił ręce do tyłu i uderzył złączonymi pięściami w klatkę piersiową przeciwnika.
Czwarte uderzenie.
-Przepływ otwarty...
Przy ostatnim uderzeniu Tamashi przypomniał sobie ten ból który zadał mu wtedy kapitan. Ale ból był dobry, dzięki niemu Tamashi przypomniał sobie treningi walki. Czwarte uderzenie odblokowywało zablokowane wcześniej części ciała wywołując nie mały szok u atakowanego i odrzucając go na znaczną odległóść.
Dla postronnych mogło wyglądać to tak...Tamashi powoli idący w stronę wojownika i nagła seria szybkich ciosów w niebiesko-włosego. Tamashi kończącym ciosem posłał wojownika kilka metrów do tyłu wywracając go na plecy. Czuł że wraca do poprzedniej formy...na jego twarzy pojawił się nikły uśmiech.

OCC:
Shunpo - Uniknięcie ataku Van'a ( nie ma obrażeń ) Minus 15 Rei dla mnie
Nauka techniki Sandobaggu Bīto - 30 Dmg dla Vana, minus 60 Rei dla mnie


Ostatnio zmieniony przez Tamashi dnia Pon Lip 16, 2012 4:22 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
NPC
NPC
NPC


Liczba postów : 97

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 2:05 pm

Jeżeli o mnie chodzi nie mam nic przeciwko pod warunkiem, że opis samej techniki, będzie dłuższy, bo jak na razie dopatrzyłam się dosłownie jednego zdania, więc dopóki opis będzie krótki jestem na Nie, zmienisz to- jak najbardziej na tak. Smile - Ap.
Jak wyżej- Caim
Obiektywnie w tym poście niema opisu tylko wzmianka poprzedniej walki za mało. - Van

Edit:
Akcept, ps. uwielbiam ten moment w Sherlocku Holmesie, w którym uderza i mówi.Very Happy- Ap.


Ostatnio zmieniony przez NPC dnia Pon Lip 16, 2012 3:17 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alestria

avatar

Liczba postów : 51
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
105/150  (105/150)
Energia:
180/200  (180/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 3:09 pm

_____Liczyła, że to ona oberwie. Wiedziała, że Tamashi nie da się tak łatwo podejść i też wcześniej wyczuje przeciwnika, a co za tym idzie, uniknie ataku. Sama Alestria sekundę po uderzeniu niebieskowłosego odskoczyła do tyłu stając na bezpiecznej odległości. Chwyciła za miecz i chciała podbiec do Saiyana z zamiarem zaatakowania, ale darowała to sobie. Nie dlatego, że ten powiedział by się nie wtrącała, ale jedynie ze względu honoru Daisuke. Każdy na Jego miejscu chciałby walczyć sam, więc nie będzie wtrącać swojego miecza w tą walkę.
___ - Tamashi-Sama! Uważaj na siebie! - Krzyknęła i schowała miecz siadając na nieco rozwalonym krzesełku przy jednym straganie. Przeniosła wzrok ku górze, rozglądając się po budynkach i wyszukując Kapitana, który miał ją ponoć pilnować, bo zadaje zbyt dużo pytań. Na razie nikogo nie widziała. Całe szczęście.
___ - "Hyhyhy..." - Mruknął Pusty w jej głowie. Alestria nie miała pojęcia o co może mu chodzić więc siedziała w bezruchu... zaraaaaz... Przecież Tamashi nie jest w najlepszym stanie. Nie może tak walczyć. Może jednak powinna wtrącić się? Z jednej strony nie chce urazić Daisuke, a z drugiej nie chce by stała Mu się większa krzywda. Zaatakuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Van
Admin
avatar

Liczba postów : 56

STATYSTYKI
Rasa: Half/Saiyanin
Życie:
300/300  (300/300)
Energia:
50/50  (50/50)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 4:48 pm

" Ruszył... Co pokażesz wojowniku czekam... Jego nowy rywal przeszedł do ataku pięściami nie była to jakaś wymyślna technika a znajomość ciała i miejsc słabszych..."
Błękitny czekał na atak byłego kapitana, wymyślny chłopak podjął walkę na pięści najgorsza opcja jakiej mógł użyć przeciwko saiyaninowi. Po prostu nic tylko przyjąć kruche jak piasek pięści Tamashiego. Oczywiście na jego rasie pewnie coś takiego robi wrażenie lecz na wojowniku z krwi i kości technika tego pokroju jest bezużyteczna.
" Byli ćwiczeni od młodości, ich ciała twarde jak najwytrzymalsze stopy, charaktery nie do złamania to gniew czynił ich groźnymi... Ciosów było wiele każdy i odpowiedni punkt na ciele lecz czym jest tak krucza pięść przy żywej stali..."
Van odleciał tylko z ostatnim impetem, wykonał sprężynkę i wrócił na równe nogi. Przekręcił szyję w jeden bok później w drugi i się roześmiał.
- Co to było... Moja rasa... Bez honoru tak?... Teraz nic już z ciebie nie zostanie, będziesz przeklinał ten dzień... Poczuj jak rośnie gniew saiyan!...
Złość była na poziomie z dawnych czasów nie wiele osób doprowadziło go do tego stanu. Pojedynkował się niezliczoną ilość razy, pozbawiał życia silniejszych od siebie i liczniejszych. Wróg podpisał na siebie wyrok teraz nie ujdzie bez szwanku w boju. Wzbiła się powtórnie błękitna aura a mięśnie strzeliły, ruszył jedną z nóg wybijając się z miejsca. Dotarł do przeciwnika uderzając wprost i zdecydowanie rozrzut ciosów był olbrzymi tylko że to on napierał a przeciwnik mógł tylko cofać...

Occ: Atak Podstawowy 15 Dmg
Darmowy blok [ bez poprzednich obrażeń ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://triadimensia.forumpolish.com
Tamashi

avatar

Liczba postów : 85
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
170/200  (170/200)
Energia:
90/200  (90/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 5:09 pm

I kolejna porażka, Wojownik miał niesamowite szczęście nie doznając nawet najmniejszych obrażeń. Dodatkowo te jego czcze groźby, wszystko to nudziło Daisuke. Wiedział jak ta walka się skończy. Zaatakował go jak był ranny i nieprzygotowany. Śmie mówić o honorze ? Nie ma go wcale.
-Nadpobudliwy pajac...no uderz, uderz mnie i zmieć mnie z powierzchni ziemi bo walka z tobą przyprawia mnie o obrzydzenie.
Rozłożył ręce akurat w momencie gdy wojownik wystrzelił i uderzył w niego. Przyjął serię ciosów nie broniąc się. Między kolejnymi uderzeniami było słychać zduszone słowa shinigami.
-I co...sprawia ci to radość...?...no bij...bij szczęściarzu...
Przyjmował kolejne ciosy wogóle się nie broniąc w pewnym momencie zbił rękę Saiyanina a drugą złapał w nadgarstku, kosztowało go to nie mało wysiłku ale udało się na sekundę zablokować wojownika. Sekunda starczyła by uderzyć czołem w jego nos i odskakując krzyknąć głosem Pustego do Alestrii.
-Rusz się blondi a nie gapisz się jak ciele w obesrane wrota ! Twój chłoptaś się poddał.
Odbił się stopą od klatki wojownika robiąc salto do tyłu wyciągnął z pochwy miecz i opadł obok Alestrii przygotowany do walki.
-Pan Szczęściarz sprawia problem, działajmy razem a oddam ci twojego chłoptasia w jednym kawałku...chyba że wolisz mnie.
Posłał dziewczynie lubieżny uśmiech i czekał na reakcję z jej strony.

OCC:
Atak zwykły 5 dmg dla Vana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alestria

avatar

Liczba postów : 51
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
105/150  (105/150)
Energia:
180/200  (180/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 5:19 pm

_____Tego było za wiele. Słowa skierowane z ust Saiyana spowodowały nagły wzrost gniewu Alestrii, który wykorzystał szybko Pusty w jej ciele. Dziewczyna chwyciła się za głowę i zgięła lekko w pół walcząc z potworem by ten nie wyszedł na wolność:
___ - N...nie... nie możesz... - Mruknęła pod nosem kręcąc głową.
___ - Hy-hy-hy... - Odparł Pusty, ale ustami Alestrii, prawie mu się udało...
Na całe szczęście w tym nieszczęściu obok niej wylądował Tamashi już jako pusty. Znowu. Spojrzała na Niego niepewnie, a potem na niebieskowłosego. Nie miała czasu teraz na mówienie, że jest TYLKO przyjaciółką Daisuke, bo przed sobą mieli jeden mały, ale ważniejszy problem. Westchnęła więc i kręcąc na boki głową postanowiła jednak włączyć się do walki. Wystawiła prawą rękę przed siebie, a drugą położyła na nadgarstku tej wystawionej i zaczęła mówić, nieco krócej:
___ - Hadou no sanjuuichi... Shakkahou! - W jej dłoni pojawiła się kulka, która zaraz wystrzeliła prosto w nogi wojownika. Nie miała zamiaru na razie Go uszkadzać, tylko zrobić małe zamieszanie dymne.
Zamknęła na chwilę oczy i zaraz je otworzyła. Wokół nadal nikogo nie wyczuwała i miała nadzieję, że ten zmysł ją nie zawodzi. Chciałaby jeszcze wrócić do Pustynnej Twierdzy i zapracować znowu na Kapitana. A jeśli ją złapią w sprzymierzeńczej walce z tym, którego zwą Siewcą Plagi... marny byłby jej los.


Kula czerwonego ognia - 10 dmg dla Vana, -10 Rei
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Van
Admin
avatar

Liczba postów : 56

STATYSTYKI
Rasa: Half/Saiyanin
Życie:
300/300  (300/300)
Energia:
50/50  (50/50)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 5:34 pm

" Rany rany... Co za patałachy, niepotrzebnie się tu wybierałem nawet nie odniosłem obrażeń na tyle by moje siły wzrosły... Szkoda muszę opuścić tą dwójkę..."
Wojownik był zawiedziony poziomem jaki prezentowali shinigami istna nędza nic więcej. Teraz już wiedział po co były im te żyletki to na prawdę przykre. Chłopak westchnął jakby wstydził się takich przeciwników mówiąc.
- Jesteście żałośni... Jako pionki i jako rasa. Mam nadzieje że potraficie stać się silniejsi inaczej przy następnym spotkaniu sami się wykończcie bo szkoda by was dobijać. A teraz bywajcie i łapcie się życia, które wam oszczędziłem...
Wzniecił kłęby dymu i wystrzelił w powietrze zostawiając tylko ogon swej odpalonej aury. Dobrze że wrócił mu ta technika, błyskawicznie przemieści się w inne miejsce szukając czegoś ciekawszego. Podczas starcia wyczuł coś możliwe że znajomego...
For Snak


Zt> w bliżej nieokreślony temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://triadimensia.forumpolish.com
Tamashi

avatar

Liczba postów : 85
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
170/200  (170/200)
Energia:
90/200  (90/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 5:47 pm

H-Daisuke był zły, nie on był wręcz wku*rwiony zachowaniem tego wojownika. Najpierw atakuje rannych, mamrocze farmazony o swoim nikłym honorze, poniża ich a z siebie robi jakąś gwiazdę.
-A wsadź sobie w żyć swoje darowanie ! Zarozumiały sukinsyn, myśli że jest taki ważnyyy.
Mówiąc to teatralnie zarzucił rękoma i pomachał nimi w powietrzu. Powyklinał jeszcze kilka wymyslnych rzeczy (których nie śmiem tu przytoczyć w trosce o czytającego) i zwrócił się do dziewczyny.
-A tu mała nawet nie proś o Tamashi'ego. On się poddał, nawet się nie odzywa. Jest takie zmyślne słowo...hmmm...o ! LETARG.
Powiedział radośnie do dziewczyny, gdyby oddał ciało Tamasi'emu najpewniej by zemdlał i po jakimś czasie umarł. Ciało należało teraz do Pustego, chyba że ktoś sprawi że Tamashi zechce znowu żyć...
Usiadł sobie radośnie na krzesełku obok dziewczyny i zakładając nogę na nogę przyglądał jej się maślanymi oczami, wyglądało jakby czekał aż się odezwie ale nagle rzekł.
-Gdybym coś ci zrobił ten idiota popełniłby samobójstwo...a rączki mnie świerzbią i to bardzo.
Powiedział patrząc na biust dziewczyny. I nie przejumjąc sie tym że w obecnym stanie za dużo nie zdziała. Ona będzie chronić ciało Tamashiego co było Pustemu bardzo na ręke. Pusty rozesłał wici Reiatsu i przeskanował otoczenie.
-Nie ma zagrożenia. Mam propozycję, pójdziemy gdzieś się napić, poznamy się...bliżej i ustalimy co dalej.
Mówiąc cały czas się usmiechał i wpatrywał się w blondynkę.

OCC:
+!0% hp
+10% mp
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alestria

avatar

Liczba postów : 51
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
105/150  (105/150)
Energia:
180/200  (180/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 6:59 pm

_____ Sama wyklnęła pod nosem co nie było w jej typie gdy Saiyan oddalił się. Dziewczyna nie mogła pokazać wszystkiego co umie, przez co ten uznał ich za zwykłe pionki nie warte uwagi. Któregoś dnia się doigra i będzie żałował swoich słów obrażających Shinigami. Musi tylko na nowo poznać imię swojego Zanpaktou i osiągnąć ShiKai, którym zmiecie Go z powierzchni ziemi.
Z zamyślenia pełnego przekleństw i złości wyciągnął ją Tamashi, a raczej Jego Pusty. Ten ją jeszcze bardziej wkurzył o ile to było możliwe mówiąc, że nie odda Daisuke. Nie po to czekała tyle, nie po to zadawała sobie tyle trudu ze znalezieniem Go by ... przegadać z Nim kilka sekund! Cholerny Pusty!
___ - Oy... - Mruknęła zaciskając pięści gdy ten usiadł i zaczął coś gadać, że go rączki świerzbią. Ale nie to ją wkurzało tylko to, że patrzył się na jej biust. - Baka... YARO! - Nagle wyciągnęła znikąd patelnię, którą przyłożyła bezczelnemu Pustemu w łeb. Wyciągnęła miecz, machnęła nim po ziemi odcinając nogi krzesełku czego efektem było obalenie się mężczyzny na ziemię. Stanęła nad nim i nadepnęła Mu na twarz z wyraźną żyłką zdenerwowania na czole. - Baka! Baka! Baka! Baka! Baka! Baka! ODDAWAJ TAMASHIEGO-SAME! - No i wybuchła. Przygniatając nogę do twarzy Pustego ciągle krzyczała to samo w kółko...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tamashi

avatar

Liczba postów : 85
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
170/200  (170/200)
Energia:
90/200  (90/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 7:15 pm

Dziewczyna najpierw uderzyła go w czoło wyciągniętą z fałd kimona patelnią i wyzwała od idioty. Następnie szybko powaliła H-Daisuke na ziemię i zaczęła deptać mu po twarzy. Co dziwne Hollow nawet się nie stawiał i poczekał na dogodny moment, chwycił dziewczynę za stopę i podciął drugą nogę przewracając ją i przygniatając dziewczynę swoim ciałem.
-Posłuchaj mnie blondyneczko, mało mnie ten ból obchodzi który mi zadajesz. Ale robiąc to krzywdzisz Tamashi'ego.
Zszedł z niej i powiedział dodatkowo.
-Ja nawet go lubie, ale zrozum w końcu że On nie chce żyć. Poddał się i nie obchodzi go co się stanie z jego ciałem. Martwi się tylko o ciebie.
H-Daisuke pomógł dziewczynie wstać i usiadł sobie na zniszczonym straganie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alestria

avatar

Liczba postów : 51
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
105/150  (105/150)
Energia:
180/200  (180/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 7:41 pm

_____Pusty jej nie słuchał. Nie dość, że ją podciął powodując, że upadła to jeszcze obalił się na nią. Chciała Go początkowo zwalić z siebie, ale słysząc słowa zdębiała i przestała się wiercić. Spojrzała w niebo obok marszcząc brwi. Nie pomyślała o tym, że uderzając w ciało Tamashiego gdy urzęduje Pusty rani też właściciela. Ale to nie oznacza, że może sobie pozwalać na zbereźne rzeczy w stosunku do Alestrii. Na cios patelnią czy w policzek może sobie pozwolić, bo to nie jest, aż takie złe...
___ - Nie chce żyć? - Jej oczy zamieniły się w dwa małe punkciki, a ona sama jeszcze przez jakiś czas leżała gdy Pusty wstał i rozłożył się na straganie. Może po minucie zmieniła pozycję na siedzącą i spojrzała na swoje ręce. Podniosła lekko jeden rękaw i jej błękitne oczy spoczęły na bransoletce-prezencie od Kapitana.
___ - A ja się martwię o Niego... - Mruknęła podkulając nogi pod siebie. Objęła je i położyła podbródek na kolana wpatrując się tempo przed siebie. Ona zawsze miała sens istnienia, więc nie wie jak to jest chcieć umrzeć. Wie tylko, że jakimś sposobem ma nadać Mu ten sens życia. - Tamashi-Sama... słyszysz mnie? - Powiedziała nagle patrząc się na shinigamiego - Martwię się o Ciebie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tamashi

avatar

Liczba postów : 85
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
170/200  (170/200)
Energia:
90/200  (90/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 8:38 pm

-Ech nie dociera do cieeebie...argh !Zrozpaczony głos Alestrii wydobył na światło dzienne świadomość Daisuke. Powiedział cichym głosem.
-Znieważony...torturowany...upokorzony...zniosłem wiele...ból zadany mi w Gnieździe
Larw był niczym...w porównaniu do tego...że nie mogłem cie zobaczyć. Ale teraz już wiem że jesteś bezpieczna i jestem spokojny...przez ponad 100 lat nie miałem odwagi ci czegoś powiedzieć...

Nagle zerwał się dobiegu i uderzył głową w ścianę z krzykiem.
-Dość tego ckliwego pitolenia ! < ŁUP ! >
Spojrzał jeszcze raz na dziewczyne i przeplatającym się głosem rzekł.
-Wracaj do domu, jeśli będzie trzeba odnajdę cię.
I zniknął...
Shunpo to przydatna umiejętność, pozwala nie tylko zniknąć z pola widzenia ale także zmylić pogoń.

Z/t do Tajemniczy klif ( Dzikie wzgórza )

OCC:
Nie masz tu już nic do roboty, wracaj do domu. Nie mozesz mnie gonić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alestria

avatar

Liczba postów : 51
Age : 24

STATYSTYKI
Rasa: Shinigami
Życie:
105/150  (105/150)
Energia:
180/200  (180/200)

PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   Pon Lip 16, 2012 10:01 pm

_____Stała jak wryta wpatrując się w miejsce, w którym znikł Tamashi-Sama. W pewnym momencie zawiał wiatr poruszając jej blond włosami. Rozejrzała się w koło, ludzie słysząc, że już jest spokojnie zaczęli nieśmiało się zbierać. Sama postanowiła się usunąć w cień, bo nie chciała by się ludzie jej bali. Dlatego przeszła kawałek pod drzewo i skryła się w Jego cieniu. Oparła się plecami o korę i zsunęła powoli w dół chwytając za twarz obiema rękoma. Powinna teraz wrócić do swoich i tam zdać raport o tym saiyanie w 4 dywizji. Chętnie się dowie o słabych punktach tej rasy, a pewnie po przebadaniu się o takich dowie.
Ciekawe co Tamashi-Sama chciał jej powiedzieć. Przeklęty Pusty musiał jej przeszkodzić akurat w tym najważniejszym momencie. Cóż. Pewnie dowie się niebawem, gdy jak powiedział jeszcze ją odnajdzie.
Podniosła się wolno i odbijając się od ziemi wskoczyła na najbliższy budynek. Skacząc jak zając po dachach powoli udała się do Assomy, Pustynnej Twierdzy Shinigami zrobić to co powinna po takiej przygodzie.

Z tematu>Pustynna Twierdza, Budynek Szpitalny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rynek w środku miasta   

Powrót do góry Go down
 
Rynek w środku miasta
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Brama do północnej części miasta
» Ruiny miasta - "Limbo".
» Tajemniczy dom w środku lasu
» Wyspa na środku oceanu [Nie istnieje]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Tria Dimensia :: Aurora :: Miasto-
Skocz do: